Recenzje

Podzieleni(e), Anna Jagarska, nietak!t nr 1-2/2018 wrzesień 2018
"Przedstawienie Krakowskiego Teatru Tańca jest spektaklem znakomicie skomponowanym, z jednej strony "czystym", niezwykle czytelnym, z drugiej jednak - przepełnionym dwuznacznymi niuansami, alegoriami. "MY|WY" to opowieść niezwykle przewrotna, nieprzewidywalna, ironiczna. Doskonale oddająca charakter mieszkańców dzisiejszego kraju nad Wisłą".
lipiec 2018
"Pierwszy festiwalowy weekend zamknął spektakl My|Wy Krakowskiego Teatru Tańca w choreografii Eryka Makohona (...) Spektakl sytuuje się niebezpiecznie blisko publicystycznej dosłowności, ale od osunięcia się w nią ratuje go poczucie humoru..."
czerwiec 2018
"Singulare Tantum można opisać jako utkany ze słów, gestów i tańca wizualno-ruchowym poemato różnych rodzajach samotności i o tym, że niektórych kochać jest trudniej niż innych. Pod względem dramaturgicznym to spektakl bezbłędny - gdyby nie sceny absolutnie rozczulające albo zwyczajnie śmieszne, smutek wpisany w pozostałe fragmenty byłby nazbyt melodramatyczny; bez gorzkich diagnoz epizody komediowe wypadłyby zaś nijako, czysto parodystycznie..."
Polska w tańcu, o spektaklu MY|WY Krakowskiego Teatru Tańca, Alicja Muller, taniecpolska.pl
styczeń 2018
"Kolażowa struktura My|Wy pozwala zespołowi Krakowskiego Teatru Tańca na symultaniczność narracji. Dzięki temu niezręczny temat polskości zostaje do pewnego stopnia rozbity, a samo przedstawienie balansuje między ciężarem opowieści o Polsce a nie mniejszym trudem mówienia (tańczenia) o świecie oraz jego mikro- i makrokosmosach. Stąd humorystyczna scena syzyfowego pompowania materaca, z którego uparcie wylatuje powietrze, jako metafora nieporozumienia w związku, będącym najbardziej intymnym rodzajem wspólnoty; stąd też niejednoznaczny obraz kobiety na stacjonarnym rowerku, która - niczym choinka - zostaje przystrojona w symbole różnych narodów oraz religii, stając się tym samym alegorią Europy oraz przaśną parodią tożsamości globalnej..."
Large scale - I relacja z XX Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca w Lublinie, Hanna Raszewska, taniecPOLSKA(pl), styczeń 2017
"Przestronne korytarze Centrum Spotkania Kultur w Lublinie stały się sceną wędrówki czworga bohaterów, którzy szukają dla siebie miejsca w nieprzyjaznym świecie. Idą razem nie z wyboru, ale dlatego, że oprócz siebie nie mają nikogo..."
Od natury do kultury -/ pierwsza relacja z VIII Gdańskiego Festiwalu Tańca, Weronika Łucyk, taniecPOLSKA(pl), sierpień 2016
Nesting Krakowskiego Teatru Tańca w stylistyce również nie ogranicza się do zastosowania wyłącznie choreografii (...) W spektaklu pojawia się motyw wędrówki czy wiecznej tułaczki - skuleni tancerze suną powoli po podłodze, przypominając ślimaki noszące swój cały "dobytek" na plecach. Odnajdziemy sceny wypędzenia czy przejmowania przedmiotów, a także ubrań - intymnych znaków obecności człowieka..."
Festiwal otwarty na widza - relacja z XII Festiwalu "Kalejdoskop", Anna Koczorowska, taniecPOLSKA(pl),
lipiec 2016
"(...)Zaprezentowany w Operze Podlaskiej, Nesting zmienił nieco swoją wymowę, która musiała być szczególnie wyraźna podczas premiery w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie. Tytułowe "zagnieżdżanie się", rozumiane jako metafora diaspory i wędrówki narodu żydowskiego w poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, częściowo zanikło. Pozostał motyw towarzyszenia artystom w zmianach miejsca, odczuwanie ich dyskomfortu podczas permanentnej podroży. Paradoksalnie, przyczyniło się to do uniwersalizacji treści - spektakl wytrącony z kontekstu narracji historycznej, opisującej jedną konkretną społeczność, stał się opowieścią o wędrówce każdego z nas - szukaniu i wiciu własnego gniazda, wiązaniu się z ludźmi, z którymi to gniazdo dzielimy, budowaniu wspólnoty relacji , o dobrych, ale też ograniczających aspektach dzielenia z innymi swojej przestrzeni osobistej..."
(Nie)znośna (nie)samodzielność ciał - relacja z IV Festiwalu KRoki, Alicja Müller, taniecPOLSKA(pl), czerwiec 2016
"Nesting jest spektaklem dosłownie wędrującym[i]) - nie tylko tancerze zmieniają miejsca gry, ale także publiczność zmuszona jest podążać za bohaterami, by śledzić, z mniej lub bardziej niewygodnych pozycji, rozwój akcji. Konstrukcja spektaklu opiera się na kolażowym montażu abstrakcyjnych obrazów pewnej wyobrażonej podróży. Mamy zatem do czynienia ze współdzieleniem doświadczenia, co sprawia, że odbiór spektaklu jest bardziej sensoryczny niż refleksyjno-krytyczny. Co więcej, widzowie stają się nie tylko uczestniczącymi obserwatorami, ale także bezimiennym aktorami - częścią migrującej masy..."
kwiecień 2016
"Wędrującemu przez pustkę narodowi żydowskiemu przygląda się również Krakowski Teatr Tańca w spektaklu Nesting w choreografii Idana Cohena (...) Wyjątkowo wysoki Paweł Łyskawa o dominującej kinesferze, bardzo szczupły i delikatny Dominik Więcek, silna i szybka Magdalena Skowron, zwinna i lekka Katarzyna Żminkowska-Szymańska - zróżnicowane warunki sceniczne performerów podkreślają różnorodność postaci i to, jak fałszywe jest sprowadzanie ich do jednego mianownika wyłącznie na podstawie jednego kryterium. Nesting to poetycki, nastrojowy spektakl, który w czytelny, lecz nienachalny sposób odsłania swoje znaczenia i kreuje zapadające w pamięć obrazy..."
Wśród emocji i refleksji - różne oblicza tańca. II odsłona Sceny Tańca Studio, Hanna Raszewska, taniecpolska.pl, listopad 2015
"W Kwadrydze na TRZECH Krakowskiego Teatru Tańca wyeksponowana fizyczność jest tematem głównym. Trzech performerów ubranych tylko w czarną bieliznę reprezentuje trzy różne typy fizyczne. Niezwykle wysoki Paweł Łyskawa o dużej kinesferze i szerokim zasięgu ruchu, sprężysty i dynamiczny Tomasz Urbański oraz Jan Lorys o charakterystycznym, miękkim ruchu, tworzą trio, którego członkowie uzupełniają się w swoich różnicach, równocześnie mocno podkreślając wspólny mianownik: dobrze zbudowane, sprawne męskie ciała przywodzą na myśl antyczne rzeźby na chwilę wprawione w ruch. Tancerze dysponują ruchomą scenografią - dużym stołem na kółkach. Wpisuje się to w silne zauważalne także w innych w spektaklach Eryka Makohona architektoniczne wykształcenie choreografa - chętnie operującego dużymi, proporcjonalnymi bryłami przyjmującymi różne funkcje i znaczenia..."
Krakowski Teatr Tańca przedwczoraj, wczoraj, dziś i jutro, Hanna Raszewska, nietak!t, nr 20, 2015
Ciało, serce, sentymenty - III relacja z odsłony jesiennej X Festiwalu Zawirowania, Hanna Raszewska, taniecPOLSKA(pl), listopad 2014
" (...) Poliamoria Krakowskiego Teatru Tańca. Utrzymany w zimnej, bezemocjonalnej, biało-turkusowej kolorystyce spektakl z różnych perspektyw spogląda na zagadnienie wielomiłości, czyli utrzymywania emocjonalnych i erotycznych więzi z różnymi osobami jednocześnie przy akceptacji wszystkich zaangażowanych w ten związek lub w tę sieć związków (...) Spektakl nie zajmuje jednoznacznego stanowiska, a prezentuje zestaw możliwych dróg analizy tematu.(...) Makohon nie skupia się jednak wyłącznie na kompozycji tanecznej; pamięta też o teatralności jako takiej. Gra aktorska, kreacja charakterów i wprowadzone na koniec rekwizyty-kostiumy dopełniają kalejdoskopu wrażeń zmiennych tak, jak zmieniają się sceny i prezentowane sposoby ujęcia tematu".
Predestynowani do wielomiłości? Poliamoria, Natalia Lis, e-splot, 9.11.2013
"Spektakl Krakowskiego Teatru Tańca porusza kulturowe tabu, jakim jest odstępstwo od związku monogamicznego. Aktorzy nie boją się fizyczności, bólu, emocji. To, co chcą pokazać widzom, to wolność i prawda o cielesności. Zrywają z utopijną wizją relacji poliamorycznej. Wskazują zarówno jej atrybuty, jak i skutki uwikłania w sieć związków. Nie ma tutaj miejsca na romantyczną miłość czy niezmienność reguł. Poliamoria nie jest więc dla każdego".
TEDx Kraków 2013, Hubert Orzechowski, Newsweek Polska, październik 2013
"…niezwykle sensualne przedstawienie zaskoczyło publiczność. Każdy, kto twierdzi, że Kraków to konserwatywne miasto powinien zobaczyć tych krakowskich tancerzy…"
Majówka z tańcem - Festiwal tańca współczesnego SPACER, Teresa Fazan, taniecPOLSKA(pl), maj 2013
"(...) Cicindela w choreografii Eryka Makohona to spektakl sięgający po niezwykle ciekawą inspirację, a mianowicie po przyrodę. Artysta zainspirowany owadem Cicindela z rodziny chrząszczy, przekłada ową "owadziość" na ruch sceniczny. Okazuje się, że związek kobieta-mężczyzna ma wiele wspólnego z brutalnymi, dynamicznymi relacjami drapieżnych owadów. Napięcie między tancerzami i intensywność choreografii odczuwa się jak smak, zapach czy kolor - wszystkimi zmysłami. Spektakl jest soczysty i zaskakujący, pełen napięcia i rozedrgania, niepozbawiony jednak lekkości i ironii (...)"
Festiwal wątków i wspólnych spotkań, XVI MSST w Lublinie, Anna Koczorowska, taniecPOLSKA(pl), grudzień 2012
"(...) Nawiązania do innych sztuk pojawiły się się również w propozycji Krakowskiego Teatru Tańca Kwadryga na trzech. Potraktowanie ciała tancerza jako ruchomej bryły, odwołania do rzeźby religijnej, między innymi Piety, a także żartobliwe skojarzenia z pop artem w postaci ustawionych jedna na drugiej puszek coli, uwydatniają związki tańca z rzeźbą, której artystyczny wyraz opiera się - podobnie jak w tańcu - między innymi na uporządkowanym rozmieszczeniu brył w przestrzeni..."